humor-ole
 
Portal*IndeksFAQRejestracjaZaloguj

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | .
 

 Samo życie, czyli "mylny błąd"

zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
admin
avatar


PisanieTemat: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Pon 17 Lut - 10:14

blue1400 
 
Motto tematu:
 
"Ludzie nie lubią jak im się prawdę, która jest nie po ich myśli,  wypomina publicznie. "
 
 
Pierwsza część tytułu tematu podebrana z forum Seniorzy na  portalu o2,
http://forum.o2.pl/forum.php?id_f=51
Ani ja, ani też nikt z moich realnych i wirtualnych znajomych nie jest autorem postów w tym wątku.
 

 
Na innym forum, (gdzie  usuwanie niewygodnych postów to norma,
więc w moich oczach zero wiarygodności)
enklawie  naiwności i często głupoty podszytej tupeciarstwem i cwaniactwem,
poruszyłam kika kwestii, oraz zadałam kilka pytań, między innymi
 
kto rzeczywiście mieszkał w spalonym domku


 
 
zabrakło  odpowiedzi
 
ale to bardzo "mylny błąd", (masło maślane, śmieszny zlepek autorstwa poszkodowanej)
takie wymiganie się od odpowiedzi:


 
 
Wyjaśnienie wyprowadzki do pom. gospodarczych 10 dni przed B. Narodzeniem,
bo konieczność szpachlowania przed remontem planowanym na WIOSNĘ! trąci śmiesznością.
 

 
czytaj więcej:  
KLIK TUTAJ - pomoc dla pogorzelców
 
Taka refleksja kołacze mi po głowie;
na starość ludzie powracają do dziecięcej naiwności;
u dzieci jest to urocze i zabawne, u dorosłych śmieszy.
 
Nie zamierzam licytować się na nieszczęścia, które spotkały moją rodzinę.
Wiem co znaczy znaleźć się w sytuacji bez wyjścia, trudniejszej niż spalenie się kotów i książek.
 
Ile trzeba mieć emerytury? aby utrzymać 3 potężne psy i stado kotów.
 
 
Pozdrowienia śle Hiena Śmieć.
 
 blue1401
 
* klik LPM //lewy przycisk myszki/ w obrazek, otworzy się w pełnym rozmiarze na nowej stronie-karcie z adresami-linkamii  do wklejenia na innej  stronie, forum :)
Powrót do góry Go down
http://humor-ole.forumakers.com
plum plum
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Wto 18 Lut - 7:58

Nie kłam już. Chora jesteś. Lecz się!
Powrót do góry Go down
wigajad
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Sro 19 Lut - 23:33

plum plum
Naiwniaczko kto kłamie jaki p-andora ma interes w kłamaniu!!!! co nakłamała, weź się puknij w pusty łep!!!!!
Wiesz ile kasy trzeba żeby utrzymać 3 bernardyny taki jeden zeżre za 200 stówy jak nic albo lepiej.Dlaczego na tamtym forum wywalono posty bo klon użytkownika w poście nic nie ma za co wywalają.

Powrót do góry Go down
ejulik
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Czw 20 Lut - 16:25

 hej Opowiem o kociarze z naszego bloku. Sąsiedzi z 4 piętra skarzyli się na smród od mieszkania starszej kobiety, ona miała kotów 8. Okropnie śmierdziało pewnego dnia zapchała sie kanaliza i wszystko popłynęło. szambo horror. Ekipa w maskach weszła do mieszkania tak waliło. Koty zabrali do schroniska, babe za jakis czas wzięli do do wiaratkowa. Administracja spółdzielni nie powinna pozwalac na trzymanie tyle zwierzaków w bloku wystarczy że jest 5 psów i schody obszczane przez psy. dno 

Powrót do góry Go down
karotka
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Sob 22 Lut - 21:23

Po przeczytaniu postów w wątku Apel i prośba od strony 143 i postu 2848 nie wiem co powiedzieć i czuje duży niesmak.
Powrót do góry Go down
oja pierdziu
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Pon 24 Lut - 19:47

-po języku można mi chodzić... więc mogę wyjaśniać do... bezskutku-
O:!!!
Jak by nie można prosto z mostu napisać
,,,spalił się dom, książki, koty my z psami mieszkamy obok,,, na szczęście
ale napewno chętnych nie było by do pomagania. nie które chetne plują sobie w brodę.ha ha ha  LOL 
Pozdro dla Hieny Śmieć.  usmiech1 
Powrót do góry Go down
szym.45
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Sro 26 Lut - 22:12

Poczytałem o pożarze, ludziach,  kotach, psach, odbudowie.
5 lat temu po przeprowadzce na wieś, starzy ludzie nie pomyśleli że dom wymaga kapitalnego remontu.
Jak widać na zdjęciu  sprzed pożaru przewody na wierzchu. Strażak powinien być bardziej świadomy.
W google map wpisać Chodaki 19 gmina Zadzim,   jest zdjęcie z lipca 2012, malutka stara chałupa na uboczu.

Mieszkam w okolicy 50km dalej.Posłuchałem ludzi, zobaczyłem  na własne oczy co zostało. Spychem potraktować.Drzewo świeżo ścięte nie nadaje się na  krokwie,  w żadnym wypadku topola.
Mnie też nie podoba się  retusz  i fantazja w opisywaniu faktów.
Sz.G.
Powrót do góry Go down
szym.45
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Sro 26 Lut - 22:16

Jak widać na zdjęciu  sprzed pożaru przewody  na wierzchu. Strażak powinien być bardziej świadomy.
 
[/URL]
 
Nie wiem dlaczego nie weszło zdjęcie w poprzednim poście.
Powrót do góry Go down
hau hau
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Pią 28 Lut - 21:11

Tyle kotów w domu ale musiał być smród.Mój mały pindelek dużo nie je ale koszt jest.Szczepienie,wizyty weta.3 bernardyny wykarmić to nie kundelek co zje resztki, co nie.
Ja kiedyś marzyłam o bernardynie, ale nimam pieniążków, jak to powiedziała moja sp. mama za co my będziemy karmić tego bydlaka.
" pies dorosły : 1,2-kg mięsa, 30-40 dkg białego sera.
w wypadku jednego zwierzaka trzeba się liczyć z wydatkiem powyżej 200 zł miesięcznie. A jeśli będziemy podawać gotową karmę, kwota ta jeszcze wzrośnie. Poza tym późną jesienią, zimą i wczesną wiosną, gdy jest chłodniej, trzeba serwować bernardynom jedzenie dwa razy dziennie i w ilości o jedną trzecią większej niż latem. "
Powrót do góry Go down
no co tam
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Sro 5 Mar - 22:21

jak to mieszkać w komórce i pisać takie mondre posty z religii i poświęcić dom dla kotów? Jeden zamachał o przewód i się spięło i spaliło, a ksiązki osrane też się spaliły i tylko chodaki na girach zostały, a potem płacz i lamenty, bo czuć było spaloną kocią sierść i tylko złoto nie pali się, bo było na palcu w komórce. marbaśka przetrzyj oczęta i nie ślij już kasy na nieudaczników!
Powrót do góry Go down
przecież w życiu
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Czw 6 Mar - 12:08

się nie przyzna dwu licowy babol, że nie mieszkali w domu zaszczanym przez koty
x
[05.03] 22:50 tak potwierdam
100 razy deklarowała odejście z foum, nawet bloga załozyła, aby się odciąc, ale jak trwoga to do boga, i niech ślą pomoc, kołdry i poduchy i laptopa, a nawet kontener, bo to się nazywa dwulicowość, a ziemianie nie pomagają patologi zadufanej w sobie, nie wspólpracującej, mo noszącej głowę, wyżej niż sra!
x
[05.03] 22:28
ostatek, są ostatki i już nie
przesadzaj. Sto razy z forum odchodziłas, a mimo to z kontenera nadajesz, powinni wifi ci zabrać, bo nie dbałas o koty, co ogonem potrąciły kable od elektryki, a wniosków żadnych
x
Napiszę coś niepopularnego na forum i w internecie. Szanuję cudze religie i wierzenia, bo szanuję Człowieka. Słowem można zabić, zrobić krzywdę. Słowo również buduje i łączy. Do nas należy wybór: niszczyć czy budować.
Życie jest kruche. Gdybym w tamtą grudniową noc nie zrobiła kilku kroków więcej... nie byłoby mnie wśród żywych. Żyję więc darowanym życiem. I ciągle się zastanawiam dlaczego tak się stało, co mam jeszcze do zrobienia? Zaznałam wiele dobra, nieustannie podkreślam ludzką wrażliwość, współodczuwanie i pomoc. Ale wiem także jak bolą złe słowa, bezinteresowne wywyższanie się (nie wiem czy uzasadnione), wdeptywanie słabszego w błoto. Mieszanka piorunująca, acz bardzo 'życiowa'. Czy da się uwrażliwić niewrażliwych? Nie wiem; chyba nie będę próbować. Nie mam możliwości.
Religia dla wierzącego jest bardzo ważna. Kpiąc z człowieczych bogów i ideałów nie szanujemy ich nosiciela. Wręcz odwrotnie. Kpimy także z niego. Wiara i niewiara nie są uwarunkowane ilorazem inteligencji. Człowieku, jesteś lepszy, bo wierzysz? Mądrzejszy dlatego, że nie wierzysz? Podział tak prosty, że aż prostacki. Szkoda gadać... w tym podziale znika zawartość człowieczeństwa w człowieku.
Szanuję ateistów, dumnych ze swoich przekonań ale szanujących wierzących, podobnie jak wierzących czy religijnych nie depczących ateistów. Nie uważam, że ateiści czy innowiercy nie powinni czytać świętych ksiąg. Uważam natomiast, że wszyscy, którzy je czytają powinni robić to rozumnie, uważnie. Jeśli zrozumienia brak... jest tyle innych książek... także wartych przeczytania.
Sorry, za chwilę wykasuję ten post. Proszę, nie reagujcie, nie cytujcie...
x
Powrót do góry Go down
kto da kasę
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Czw 6 Mar - 19:48

jakby prawde napisała że dom i owszem spalił się z kotami ale oni obok mieszkają.
Kto normalny przenosi sie do jakiegoś gospodarczego przed Bożym Narodzeniem żeby szpachlowac sciany bo remont będzie na WIOSNę
a zapytanie mam, Czy w spalonym domu tylko jeden pokój był?
to sie kupy nie trzyma!
Jak czytam takie kłamstwa ze kilka kroków od śmierci uratowało to mnie sie flaki wywracają.Jak można tak nabierać ludzi.
Powrót do góry Go down
prosiaczek
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Czw 6 Mar - 22:56

Nie wiem skąd ta bezinteresowna nienawiść do poszkodowanych w pożarze i ofiarodawców, chce się powiedzieć, a pocałuj się człowieku w doooopsko. stop
Powrót do góry Go down
prosiaku
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Pią 7 Mar - 11:03

sam sie pocałuj w dooope juz nigdy nie dam na żadne apele jak nie znam ludzi
strazak sie spalił napewno został pet nie zgaszony
albo koty kable dziabły a gdzie rodzina znajomi sasiedzi nie mają nikogo????
teraz frajerow szukają
Powrót do góry Go down
prosieczek
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Sob 8 Mar - 14:18

A prosił Cię ktoś o udzielenie pomocy??? Z własnej nieprzymuszonej woli dałeś?? A teraz wymawiasz?? Żal kutwę w doopsko ściska, że za dużo, a kaska by się przydała na co innego. Nie żałuj, bo się udławisz, nie dawaj, takich jak Ty jest legion, a Świat i tak się kręci zgodnie ze wskazówkami zegara papatkim .
Powrót do góry Go down
gigant
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Sob 8 Mar - 21:01

Cytat :
"Nie spodziewałam się, że ludzie, których znałam jedynie z sieci, od razu ruszą z bezinteresowną pomocą. Tym bardziej, że ja nie byłam jakimś gigantem internetowym. Przez 6 lat miałam 4 tysiące wpisów, nie jest to duże osiągnięcie."

jakby napisała 40 tysięcy też nic z tego nie wynika takie klachanie bo nie ma do kogo dzioba otworzyć
marudzenie starej grafomanki oderwanej od rzeczywitosci kompletna załamka  dno 
Powrót do góry Go down
glutek
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   Nie 9 Mar - 16:47

"Za duże słowo 'odbudowa'. Na razie ruszy rozbiórka resztek dachu, skuwanie tynków i inne takie. Ale... od czegoś trzeba zacząć. Żeby zbudować nowe, trzeba zniszczyć stare, do końca, do korzeni. Inaczej się nie da.
Bardzo dziękujemy za wsparcie. Czuję Wasze dobre myśli , szczególnie w chwilach zwątpienia, których nie brakuje. Za to brakuje czasu na zdychanie. Odkładam je na czas przyszły, nieokreślony.
PS - Bogda, wiosna się śmieje pełnym pyskiem. Zima była łaskawa, bezśnieżna i bezmroźna (a Czy-psie i tak działkę stroiły, takie ich prawo). Może i lato nas nie zawiedzie? Proszę lato, by się postarało..."

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Cha,cha trzeba zacząć ale... jak dupe od komputera odkleic, co nie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Samo życie, czyli "mylny błąd"   

Powrót do góry Go down
 

Samo życie, czyli "mylny błąd"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
nr strony

Permissions in this forum:Możesz odpowiadać w tematach
humor-ole :: SPOŁECZEŃSTWO :: Rozmówki o tym, i o tamtym :)-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu